Witam,

Ostatnio pojawiła mi się krosta(takie białe coś, co się łatwo wyciska) zaraz przy pieprzyku(a może pod nim), z każdym dniem stawała się większa i bardziej odczuwalna. Miałem na nią coraz większą ochotę(wiem, że to porąbane, ale jestem uzależniony od wyciskania sobie pryszczy i innych takich, jak jakiegoś widzę to muszę go dziabnąć:/), w końcu nie wytrzymałem i wycisnąłem co nieco. Krew się polała, nawet sporo, jak na pryszcza zwykłego, starałem się nie dotykać pieprzyka, ale nie wiem czy mi się udało. Ogólnie cały obszar w około się trochę podniósł, zrobiła się taka górka trochę.
Moje pytanie: Czy bardzo źle zrobiłem i nie ma już dla mnie szans, powinienem powiadomić rodzinę i spisać testament, czy jednak da się mnie jeszcze uratować?

Pzdr