Witam .
Od pewnego czasu martwi mnie jedna rzecz. Kiedyś w domu wbiegłem przypadkiem w ścianę i zamortyzowałem się rękoma. Jako, że mamy chropowate ściany kawałek skóry oderwał mi się od dłoni i pojawiła się krew. Zdarzyło się to w Wielkanoc, trwało śniadanie, więc olałem to (tylko "wyssałem" krew z rany ustami, aby krew nie leciała) i nic właściwie z tą raną nie robiłem (była bardzo mała, jakby po ukłuciu igłą). Po kilku dniach w miejscu urazu pojawiła się czarna kropka średnicy około 1mm. W centrum jest bardzo ciemno brunatna, a na brzegach lekko czerwona (dosłowne z 0.1mm na bokach jest czerwone). Kolorem przypomina troche krzepnącą krew jednak wszystko znajduje się pod skórą. Ewidentnie skóra się zrosła i nie ma śladu, z wyjątkiem kropki. Jeśli ktoś tutaj domyśla się o co chodzi to proszę o odpowiedż .