Witam. Jestem miesiąc po porodzie siłami natury.
Od tygodnia zauważyłam mocz u siebie o zabarwieniu zielonkawym.
Cały czas myślałam, że to nic poważnego ponieważ nie mam żadnych innych objawów.
Nic nie boli, nie piecze, do toalety uczęszczam w normalnych ilościach.
Nie mam problemu z oddawaniem moczu.
Jedyne co jest dla mnie dość irytujące od czasu porodu to to, że pocę się strasznie..
Muszę brać prysznic 4 razy w ciągu dnia i minimum 1 raz w nocy.
Nie wiem czy to ma jakikolwiek związek z moczem ale na wszelki wypadek napisałam.
Zaś dzisiaj (29.07.13) miałam mocz o zabarwieniu czerwonym. Zdaję się, że to krew, bo nie jadłam nic co by mogło wywołać taki kolor.
I oczywiście nic mnie nie boli. Mam malutkie dziecko i nie bardzo mam z kim zostawić, no chyba, że w ostateczności.
Dlatego proszę o poradę. Czy iść do apteki, na izbę przyjęć czy zarejestrować się do lekarza (wizyta najwcześniej za 2 miesiące).

Pozdrawiam serdecznie. Anna