Witam.
Na wstępie zaznaczę, że mam 19 lat, niedowagę, prowadzę siedzący tryb życia, a moja dieta jest uboga w błonnik, głównie opiera się na chemicznych rzeczach. Od dawna wypróżniam się co 2, 3, czasem nawet 4 dni, miewam zaparcia.
Kilka dni temu przed wypróżnieniem się poczułam chwilowe ukłucie w okolicy odbytu, udałam się do toalety, wystąpiło zaparcie i po wszystkim zaobserwowałam cienką linię krwi w kale wymieszaną ze śluzem. Poza tym nie dolegało mi nic; żadnego bólu brzucha. Mocno przestraszona udałam się do lekarza rodzinnego, który jedynie podotykał mój brzuch (stwierdził, że nie widzi nic niepokojącego) oraz przeprowadził krótki wywiad, a następnie przepisał mi czopki oraz tabletki przeczyszczające.
Wczoraj, po zastosowaniu czopka, pierwszy raz od 3 dni wypróżniłam się, krwi w kale nie dostrzegłam, natomiast dostrzegłam ją w wydalanym później, rozpuszczonym czopku. Dziś ponownie widziałam odrobinę krwi i śluzu, lecz znowu w kale.
Bardzo mnie to niepokoi, zwłaszcza, że lekarz właściwie nie powiedział mi nic konkretnego. Sama nie zauważyłam zmiany rytmu wypróżnień, nie miewam naprzemiennie biegunek i zaparć, apetyt również jest, waga nie spada. Poza tą krwią i śluzem nie mam żadnych objawów. A więc czy to może być coś poważnego jak np. rak odbytu lub jelita grubego? Bardzo się niepokoję.