Witam!
Moja 3 miesięczna córeczka niedawno dzięki znajomej pielęgniarce miała rozpoznany kręcz szyi. Mimo wizyt w przychodni pediatra tego nie wykrył. Od miesiąca chodzimy na rehabilitację i wspomagamy to plastrami redresyjnymi. Po ćwiczeniach i masażach wszystko wraca do normy. Rehabilitantka zakazała noszenia dziecka na ramieniu (tak jak do odbicie po jedzeniu). Mam nosić dziecko główką w dół.Chciałam rozpocząć noszenie dziecka w chuście, ale mam też zakaz, ponieważ rehabilitantka nie uznaje chust. Jak jest w końcu z tym noszeniem? Dziecko ma dużo leżeć na pleckach i brzuszku Ograniczać leżenie na boku. Córeczka chce oglądać otaczające ją przedmioty a wychodzi na to, że ma przeleżeć większość czasu. Nosząc ją głową w dół też za wile nie zobaczy.
Wczoraj miała szczepienie ochronne, po których płakała. Pediatra nic nie wspomniała o złym trzymaniu dziecka. Kiedy ją uniosłam pionowo i przytuliłam zaraz się uspokoiła. Dziecko potrzebuje wiele czułości i przytulania. Kiedy ją noszę na rękach ogląda wszystko co ją otacza i śmieje się. Wiem, że jest szczęśliwa. Wszystkie znajome tak noszą swoje dzieci tzn. oparte na ramionach. Na razie stosuję się do zaleceń rehabilitantki.
Kiedy po porodzie odwiedziła mnie położna również po karmieniu kazała dziecko podnieść i nosić do odbicia. Wcześniej miałam prywatne wizyty doradcy laktacyjnego i też tak samo kazała nosić. Rehabilitantka twierdzi, że takie noszenie dziecka prowadzi do ad kręgosłupa. Czy ma rację?
Jak dziecko ma wyrzucić z siebie nadmiar powietrza po jedzeniu skoro jej nie mam podnosić?
Chciałabym zasięgnąć jeszcze jednej opinii kogoś kto jest specjalistą w dziedzinie rehabilitacji niemowląt.
Kręcz szyi córeczce ustępuje mimo, że wcześniej ją nosiłam na rękach.
Co z chustonoszeniem? Naprawdę jest takie straszne? W ciąży chodziłam do szkoły rodzenia i chwalono chusty. Uczono nawet wiązań.Co lekarz to inna opinia. Gdyby chusty były takie straszne to zakazano ich stosowania.
Dziękuję i pozdrawiam.