Witam.
Mój syn od 1 miesiąca życia miał problemy z pleśniawkami. Miał je na policzkach i języku.
Lekarz zapisywała nam Nestatynę (nie wiem czy dokładnie piszę nazwy leków), niestety ona nie pomagała. Rezultaty przyniósł dopiero Aphtin i Gencjana. Około 3 miesiąca życia objawy zniknęły.
Na przełomie 4-5 miesiąca znowu się pojawiły plamki na języczku. Najpierw małe czerwone, reszta języka była biała, później ta czerwona plamka się rozrastała na cały język i wszystko znikało. W końcu lekarz zleciła mi badania kału. Wynik wykazał drożdżaki i Pani Doktor zapisała nam Fluconazole. Powiedziala że pleśniawki pojawiały się przez te drożdżaki i podejrzewa, że u mojego syna kłopoty z pleśniawkami to będzie choroba przewlekła. Czy to prawda?
Po tym Fluconazolu jednak wszystko ustało.
Teraz synek kończy 10 miesięcy i od jakiegoś czasu znowu się pojawiają tę plamy.
Co mam z tym zrobić?
Czy to możliwe, że to od raczkowania i wkładania brudnych rączek do buzi?
Proszę o pomoc!.