Witam. Mniej więcej 2,3miesiące przebywając w lesie mój chłopak zauważył u mnie na uchu kleszcza i poprostu go wycisnął. Wydaje mi się,że kleszcz nie mógł być długo,bo byłby zauważony. W domu sprawdziałam ucho i chyba nic nie zostało więc stwierdziłam,że jest ok. Po dłuższym czasie (nieumiem określić,może miesiąc) ucho zaczęło mnie boleć,było znacznie bardziej wrażliwe,zaczerwienione. Teraz widzę dużą różnicę miedzy jednym uchem a drugim. To w którym był kleszcz jest zmienione,jakby lekko sine i nadal obrzmiałe,może mniej wrażliwe i boli jak dotknę. Nie chciałam za bardzo iść do lekarza,bo nie mam ubezpieczenia,nie chciałam obciążać rodziców kosztami,czego teraz żałuję. Myślałam,że to szybko przejdzie,a jednak nie. Proszę o pomoc i odpowiedź co to może być...