Dziewczyna zdradziła mnie 4 grudnia 2015r i na 30 sierpnia 2016r ma termin porodu (USG tak wskazuje) natomiast będąc u ginekolog 11 stycznia 2016r w książeczce zostało wpisane że jest 9tydzien + 7dni. Staralismy się o dzieci już wcześniej a nagle 2 tyg po zdradzie okazało się że jest w ciąży. Z poprzednimi dwoma partnerkami również staralismy się o dzieci i nic z tego nie wyszło a teraz mają dzieci że swoimi partnerami. Nie wiem w co wierzyć i co robić, jestem załamany . Bym zapomniał , urodzić się mają bliźniaki a w naszych rodzinach nie było żadnych bliźniaków. Dążąc do sedna , proszę bardzo o pomoc w ustaleniu czy moja kobieta jest że mną w ciąży czy mam zrobić testy na ojcostwo , przecież od 4 grudnia 2015 do 30 sierpnia 2016 wychodzi 38 tygodni co trwa ciąża . chciałbym zaznaczyć że wolę najgorszą prawdę niż najmniejsze kłamstwo , z góry dziękuje za odpowiedź.