Problem dotyczy taty, wiek 75 lat, tato ma ciągły odrywający się kaszel, wręcz duszący. pierwsza diagnoza astma, jednakże spirometr wyszedł bardzo dobrze. Po dwóch latach potyczek z laryngologami i pulmunologami sam prywatnie zrobił wymaz z gardła okazało się że jest grzybiba i zaażenie bakteriami w tym b. coli. Po dwutygodniowej terapii antybiotykowej kaszel ustał. Jednakże teraz pojawił się ze zdowjoną siłą. Tacie wydzelina nie daje żyć, jest gęsta i zielona. Co to jest i jak to leczyć, jakie badania zrobić?