+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Temat: Karetka do osoby chorej psychicznie niepełnosprawnej

  1. #1
    Xenone jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jul 2019
    Postów
    3

    Karetka do osoby chorej psychicznie niepełnosprawnej

    Dobry wieczór,
    Piszę tego posta, ponieważ mam wątpliwości co do tego jak został potraktowany mój partner, do którego NIE została wezwana karetka pogotowia przez policję. Mój partner ma 30 lat i jest osobą niepełnosprawną, porusza się na wózku inwalidzkim i porusza się w bardzo ograniczonym stopniu, nie jest w stanie poruszać się poza domem bez towarzyszącego mu opiekuna. Leczy się psychiatrycznie - bierze leki na depresję, dostał też dodatkowo (do stosowania doraźnie) lek o nazwie "Xanax". Mój partner nie mieszka w tym samym mieście co ja. Kilka dni temu wybrałam numer alarmowy 112, ponieważ obwieścił mi za pośrednictwem komunikatora internetowego, że zamierza popełnić samobójstwo i że już wziął te tabletki "Xanax" i zapił je winem. Naszym wspólnym znajomym pisał to samo. Operator numeru alarmowego wysłał na miejsce policję, która bardzo nieprzyjemnie potraktowała mojego partnera i jego rodzinę. Policjanci nie wezwali karetki, a do tego oczekiwali, że ojciec mojego partnera odwiezie go do szpitala własnym samochodem. Przy tym wszystkim, policjanci mieli chamski, nieuprzejmy ton. Nie jestem pewna czy mój partner jest ubezpieczony. Niestety nie wpadło mi nigdy do głowy, żeby sprawdzać i kontrolować takie rzeczy - nie uważam się za osobę, która miałaby do tego prawo. Myślę, że być może to mogło być powodem decyzji policjantów o niewezwaniu karetki. Niemniej jednak, mam tutaj wątpliwości, które chciałabym rozwiać. Czy mojemu partnerowi, jako osobie niepełnosprawnej nie przysługują jakieś prawa jeśli chodzi o opiekę zdrowotną? Chciałabym podkreślić jeszcze raz, że mój partner leczy się na depresję, więc może zwyczajnie nie być w stanie sam załatwić takich spraw, z powodu nie tylko swojej niepełnosprawności, ale przede wszystkim choroby psychicznej. Czy do takiej osoby, która znajduje się w stanie nagłego zagrożenia życia, nie należy bezwzględnie wezwać karetki? Czy w przypadku skorzystania z pomocy karetki, zostanie wysłany mojemu partnerowi rachunek? Jestem też zbulwersowana faktem, że policjanci oczekiwali od osoby najbliższej mojemu partnerowi, od jego ojca, że będąc w stanie szoku odwiezie go do szpitala. Uważam, że taka osoba, która dowiaduje się o tym, że jego syn czy córka znajduje się w stanie zagrożenia życia, sama znajduje się w takim stanie, że nie powinna w ogóle prowadzić pojazdu, bo mogłaby spowodować jeszcze gorszy wypadek. Do tego potrzebny jest kierowca z zewnątrz - kierowca karetki, który z racji wykonywania takiego zawodu, zachowuje oczywiście zimną krew. A jeśli nie kierowca karetki, to przynajmniej ci policjanci powinni byli w mojej opinii przewieźć mojego partnera do szpitala. Czy mam tutaj słuszność w swoim myśleniu? Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    W świetle prawa nie jesteście rodziną, nie macie przecież ślubu; co na to ustawa o związkach przyjacielskich - nie mam pojęcia, nie interesuje mnie to, już nie raz pisałem czemu nie interesuje mnie to co zdrowych (tu stalker 8). Osoby z orzeczoną niepełnosprawnością w stopniu umiarkowanym lub znacznym, z tego co gdzieś przeczytałem (chyba w dwa tysiące jedenastym jak internet był dla mnie nowością), mogą zawierać małżeństwa tylko za urzędową zgodą. Wydaje mi się też, że policjanci zachowali się tak jak zostali przeszkoleni do takich zajść, czyli profesjonalnie, żeby mu się odechciało na przyszłość - a był też po alkoholu. Ale może też to jest Twoja subiektywna ocena, zwłaszcza jeśli na podstawie tylko czyjejś relacji, skoro przecież nie mieszkacie razem. Chciał zwrócić na siebie uwagę, no to chyba trzeba się nim czasem zainteresować, zaproponować coś co jak będzie robił to będzie miał z tego samonagrodę, coś chyba tak jak mnie tutaj na początku i teraz wydaje mi się, że sobie znalazłem hobby w nauce ruskiego, a pisałem nieraz, że nie bez motywacji od innych nie ma robienia takich rzeczy, z tym że ja nikogo takiego nie mam, więc napominam o sobie tutaj, co jest irytujące i bzdurne, takie urojenie i zaburzenie, że robię coś oryginalnego i się sam wspieram, na kontrowersyjnym forum, jako wyrzutek społeczny, niemal artysta, jak ten co go wczoraj linkowałem tutaj, zaś alkoholu nie tykam i jak nie zrobię w ciągu dnia tego w czym sobie wprowadziłem rutynę, czyli kompulsywnie, to czuję niepokój, lęk jakiś i że ze mną marnie, oj marnie wtedy, więc być może sugerujesz ten xanax; ok., ale np. z moją psem źle, nie powiem co, tak że wszystkiego tu co u mnie nie mogę przecież pisać (prawda?) i lepiej zostawić tak jak jest, skoro w ciągu dnia, albo jak się obudzę w nocy, chwytam się za te moje zajęcia (a nawet zasypiam, czasem jak mi głowa poleci na siedząco, to ten mój kręgosłup szyjny normalnie masakra, jakby miał się złamać tak boli), dobra tyle, pozdrawiam Ciebie i wszystkich, wiem że nie powinienem się tak tutaj naprzykrzać; a z psem można się też przytulić, ale Twojemu przyjacielowi nie polecam psa, żeby nie było że sugeruję, zawsze myślę, żeby jakoś wytrzymać dzień, a potem następny i jakoś to leci, zawsze jakoś będzie, czasem się coś dobrego np. zje - ostatnio trafiłem na taką wersję bajki o smoku Gorynyczu, w której mówi: że nie odda Zabawy Putjaticzny, tylko mówi: a ja jejo sożru i o Dobryni Nikiticzu też, że ich oboje; jest absurd i groteska, które setki lat temu tam pomagały, wiem z bloga o słowiańszczyźnie na Rusi i pewnego wykładu prof. Bralczyka w radiu o zdrobnieniach, to choć tyle wiem. wikiredia.ru/wiki/Забава_Путятична i już mam co czytać i... a tej kreskówki to nawet jeszcze nie widziałem: YouTube → Добрыня Никитич и Змей Горыныч (мультфильм), no to zaraz obejrzę i spać.

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest
    nie obejrzę, bo od dawna mam z kilku for trojany, stąd raczej też, może jutro mi odpuszczą to sobie właczę. Na razie jednak nie robię takich cyrków jak Twój "partner", coś ściemniasz że na odległość, choć ja miałem taką odległościową "partnerkę-trenerkę" do rozmów na jej koszt przez telefon i maili, opisywałem tu na forum to moje opóźnienie umysłowe i że ją to bawiło (mnie zaś ciekawiło i robiło głupią nadzieję wolałem wtedy nie myśleć na co, aby tylko było jak jest; może ten Twój swoją nadzieję też stracił, ale myśli że jakoś odzyska jak będzie naprzykrzał, pokaż mu to:
    → medyczka.pl/geriamoc-na-pamiec-64074#post192753
    Z pomocą tego co tu znalazłem, sugestii żeby się zainteresować mózgiem, trafiłem na te wykłady, filmy, materiały na youtube i w ogóle zacząłem więcej youtube oglądać i się mądrzyć tutaj, czyli inaczej niż ten Twój przyjaciel inwalida.

  4. #4
    Xenone jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jul 2019
    Postów
    3

    Po pierwsze, nie życzę sobie żebyś się wypowiadał o moim partnerze w taki sposób, wskazujący na totalny brak szacunku. To nie tylko mój partner, ale przede wszystkim mój wieloletni przyjaciel. Znamy się od 10-ciu lat. Nie Tobie też oceniać naszą relację. Nie masz prawa wtrącać się czy to będzie na odległość czy nie na odległość. To już tylko od nas zależy, tak samo jak to czy kiedykolwiek zamieszkamy razem. Po drugie, właśnie po to napisałam ten post, żeby - parafrazując moją wiadomość - dowiedzieć się czy policjanci faktycznie zachowali się zgodnie z procedurami. Jeśli nie wiesz nic na ten temat, to może najlepiej będzie powstrzymać się od odpowiedzi zawierającej tylko zbędne komentarze. Po trzecie, nie Tobie oceniać czy mój przyjaciel chciał tylko zwrócić na siebie uwagę tym posunięciem czy rzeczywiście znajdował się w takim stanie psychicznym. Nie jesteś psychiatrą a nawet gdybyś był, to nie badałeś pacjenta i nic nie wiesz na temat stanu jego zdrowia. Po czwarte, jakiekolwiek by nie były procedury, nic nie tłumaczy chamskiego zachowania policjantów, którzy tego człowieka potraktowali jak śmiecia. Człowieka już w tym momencie wystarczająco pokrzywdzonego przez los, chorującego na depresję. Po takim potraktowaniu myślisz że ma się psychicznie lepiej czy gorzej? Ci policjanci potraktowali go tak jakby faktycznie miał rację z tym samobójstwem i jakby podjął właściwą decyzję co do siebie - jeśli tego rodzaju zamach na siebie samego przez chorego człowieka można nazwać decyzją. Dziękuję za zamieszczone materiały i rady, ale na przyszłość bardzo proszę uważać na słowa. To jest chory, niepełnosprawny człowiek, który nie widzi już dla siebie nadziei i uważa że jest tylko ciężarem dla wszystkich - teraz jeszcze bardziej. I radzę też nie oceniać ludzi których się nie zna i zająć się własnym życiem zamiast wtrącać się w cudze wybory co do tego jak żyć.

  5. #5
    Xenone jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jul 2019
    Postów
    3

    Nie chciałam dodawać tego dopisku, ale jednak dodam, że moje wątpliwości nie zrodziły się bez powodu. Sama jestem osobą, która w przeszłości leczyła się psychiatrycznie na depresję i chciała dokonać podobnego czynu. Sytuacja wyglądała mniej więcej podobnie - wiadomość sms do byłego chłopaka, jego telefon na 112 i przyjazd policji. Z tą jednak różnicą że ja nie zdążyłam sobie nic zrobić a mimo to, policjanci w moim mieście zachowali się na najwyższym poziomie, wzywając karetkę, która miała zawieźć mnie do szpitala, tam miał zbadać mnie psychiatra. Podjęli taką decyzję ponieważ skromnie uznali że oni są policjantami a nie lekarzami i nie są w stanie ocenić mojego stanu. Mówiąc po chłopsku, nie skakali wyżej niż pupa sięga. Zostawili tą działkę odpowiednim ludziom. Nie było wiadomo czy rzeczywiście nic sobie nie zrobiłam, mogłam kłamać. Zauważyli mój wzburzony stan, a ja wszystkiemu zaprzeczałam. Nie chciałam żeby ktokolwiek się mną zajmował. W szpitalu odmówiłam jakichkolwiek badań, nie pozwoliłam się dotknąć, a psychiatrze powiedziałam że nie mam takich myśli, wszystkiemu zaprzeczyłam, żeby tylko mnie wypuścił. Bo bałam się (jeszcze wtedy nie wiedziałam że nie mogą tego zrobić) że zatrzymają mnie w szpitalu bez mojej zgody, będą podawać jakieś leki. Ja już wtedy leki rzuciłam i od tamtej pory nie biorę nawet Apapu. Mam prawo do takiego wyboru. Nie chcę żeby mi cokolwiek podawać. Ale dosyć o mnie. W każdym razie, widzę ogromną przepaść pomiędzy postawą i zachowaniem policjantów w moim mieście a wyżej opisanych policjantów w innym mieście. Tutaj policjanci pomogli mimo że ja tej pomocy kompletnie nie chciałam. Nie wzięli na poważnie słowa "nie" osoby która leczyła się psychiatrycznie kiedyś. A dlaczego? Bo tak należy i tyle. Stąd, widząc ten kontrast, zadałam takie pytanie. Czy policjanci postąpili tutaj zgodnie z procedurami.

  6. #6
    stalker 8
    Guest
    → youtube.com/watch?v=dMHoOxkWKHE
    Samobójstwa mężczyzn
    Nie wiem, ale się dowiem!
    Опубликовано: 27 апр. 2019 г.
    W ciągu życia przeciętnego człowieka z powodu samobójstw odejdzie mniej więcej całe jedno pokolenie, czyli około 400 000 osób, w większości mężczyźni.


    No i już mi odblokowało filmiki po rusku na YouTube, ale też na ruskich stronach, z Yandex, ale tylko na chwilę, bo teraz znowu, natomiast z filmiki po polsku na youtubie słychać normalnie - nie mam urojeń.
    To tak na szybko.
    A nie, po polsku też już nie.

    Twój przyjaciel jest inwalidą, nie zaprzeczaj. Tobie nic nie zrobili w psychiatryku, bo jesteś kobietą. I młodą.
    Natomiast mężczyzna ma, prawdaż inną rolę i czego innego się od niego wymaga, więc - nie zaprzeczaj, że jest inwalidą. Tak jak ja.
    A tu, po rusku, kto chazjain (gospodarz) w domu:
    youtube.com/watch?v=MFfzwkQMvI4
    Ale nie oglądam, bo aktorka - znakomita chyba aktorka - podobna do mojej trenerki i okropnie mi się kojarzy, piękna.
    Czyli nie chcę!

    I żeby nie było: Wcale nie zachwyca mnie to co w Rosji, są jeszcze inne filmiki - np. Wyspa ludożerców, to jak w latach trzydziestych robiono tam łapanki, wcześniej niż w Niemczech. I się na tej wyspie zjadali nawzajem.
    A współcześnie - też mają swoje smartfony, instagramy, mapy Google - nie mój świat.
    Ja chciałem coś co mi się kojarzy z czasami gdy mało wiedziałem i...
    A w ogóle po co im ten Tugarin Zmiej, po co go wymyślili? Ma jakieś symboliczne znaczenie, ale to by moja trenerka wiedziała - ona miała wykłady z prof. Szczukinem, który opowiadał...

    Jest w tej kreskówce, co nie dooglądałem, bo mi trojany nie dają, ale książe Władimir-Sołnyszko powiada, że mężczyzna bez żony, to jak drzewo bez gąsienicy...

    No moja trenerka - mam ten wykład Szczukine, przysłała fragment mi w mp3... On tam mówił, że miał 200 nałożnic, każda w innej wiosce? - jak jeździł wzorem Vikingów zbierać "dań", czyli haracz, to sobie brał jaka mu się podobała - jak w filmie Wiking 2016, tak?
    Albo jak zginął Borys, a jak Gleb - a tego się łatwo nie znajdzie na Wikipedii, ani nigdzie.

    No tak to działa, pisałem tutaj:
    → medyczka.pl/pomocy-problem-z-erekcja-64022#post192492

    I lepiej ponagrywać sobie (za zgodą profesora chyba) taki wykład, niż liczyć wyznaczniki z macierzy nie pamiętam ile na ile (pierwszy rok), albo pochodne logarytmiczne, z e w wykładniku, czy też już nawet nie pamiętam jakie, ale kosmicznie wyglądające, nie mówiąc o całkach, które - wyjdą albo nie, czy później równaniach różniczkowych którego rzędu, szeregach funkcyjnych, rozmaitościach różniczkowych, geometrii wykreślnej,

    i siedziałem tam jak na tureckim kazaniu też, a później się uchodzi u takich humanistów za przygłupa, który nic np. o religii i kulturze nie wie, bo chciał mieć prestiż i się uczył do egzaminu w szkole na poziomie matury, a potem odsiew i do wojska, z tym, że mieśnie i kości się nie rozwinęły, a jeszcze wady postawy i może wrodzona kręgosłupa jak mówiła tam jedna pani doktor rehabilitacji (może nie miała racji że wrodzona), płaskostopie i przodopochylenie miednicy od siedzenia, bo nie wiem co robię całe życie, a rodzice nie inteligenccy, tylko od grabi-i siana i kur, kaczek. No głupi. Tak, że jak ktoś chce się nawalić alkoholem, bo mu to czasem pomaga, to sobie te książki o mózgu może wiecie gdzie na gwoździu powiesić, ot co.
    A nie undergrandowy Limboski, czy inny grajek na gitarze w wielkim mieście. Coś mnie dzisiaj ćmi nerw trójdzielny, ale to chyba nic, z grubsza napisałem o co mi chodzi teraz.

    Natomiast to co tu wczoraj napisałem: → medyczka.pl/wirus-hpv-czyli-brodawczaka-ludzkiego-63734#post193066
    To tylko dodam, że spotkałem się z takim określeniem neuroleptyków (antydepresanty chyba też), że to są chemiczne kajdanki, coś w tym chyba jest. Znaczy, dla niezadowolonych ze swojej sytuacji i im odpiepsza, nie mają tacy nikogo to się wyżywają, bo się nie nadają do życia w społeczeństwie na normalnych zasadach. No i tak się zastanawiam, kolejny raz spytam w próżnię, czy jest jakiś sposób na eutanazje, aczkolwiek dziś nie czuję się najgorzej, nawet całkiem całkiem jak na mnie. Rachunek pola to drugi rok, stosuje się do zjawisk lotniczych.
    → youtube.com/watch?v=c2MW8DoJJXg

  7. #7
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Nie przejmuj się bardziej niż ja tym co piszę, ten samolot nigdy miał nie wejść do produkcji, a tylko postraszyć jak zwykle, nawet po to pomalowany na czarno i silników do niego nie mieli, łatwo by dostał rakietą na podczerwień i tyle, ale pic na drążku (jak pisze Suworow) [i]balet[/b] musi być, żeby wszyscy widzieli. Jak ktoś ma słabe warunki to jestem głupi w porównaniu z tymi z miasta, a nie jakieś bzdury, że tylko późniejszy start, probpaganda i tyle, zobacz we wczorajszych wiadomościach jak ten z Po pogardził (izdjewałsia, szydził) tym starszym gościem, który wyglądał na elektorat z Pisu, bo prowincja to co? - nie ma rozumu? - ma, też kombinuje co by mu pasowało, co mu się opłaca i na jego rozum (zadbany rozum) opłaca się - iść na politechnikę jak już przestałem grać na akordeonie zaraz po wyjściu
    z podstawówki, stwierdziłem, że nie umiem to po co, a jak wypełnię obowiązki w szkole (i w domu w sumie też), to
    w
    sumie też pic → medyczka.pl/jestem-potworem-64005#post192846 i będzie (jaka) nagroda, tak jak za oceny w szkole, więc liczą się te pozory [i]→ Albo, nie dam w tym miejscu linku do youtube z cudną dziewczyną, która czyta i sprzedaje książki, ta co pisałem w dziale psychiatrycznym, zaś "anegdoty" [Анекдоты] o smoku Gorynyczu znalazłem parę dni temu po prosku wulgarne, więc też nie, głupawe.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. jak zatrzymać miesiączkę na stałe u niepełnosprawnej
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-27-2016, 12:15
  2. Opróżnienie jelita u osoby niepełnosprawnej
    Przez Rafał1989 w dziale Forum gastrologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-18-2015, 12:56
  3. Ubezwłanowolnienie osoby chorej psychicznie
    Przez WiolettaSkk w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 01-18-2015, 15:17
  4. Psychologiczne aspekty w pracy asystenta osoby niepełnosprawnej
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-03-2014, 13:02
  5. Leczenie niepełnosprawnej siostry w psychiatryku?
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-27-2014, 19:43

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252