Ostatnio byłam chora na zapalenie zatok i musiałam przez tydzień brać antybiotyk, ostatnie dwie tabletki w tę niedzielę. Wczoraj (tj. we wtorek po) zauważyłam, że dziąsła i skóra wewnątrz jamy ustnej pieką mnie lekko, a podczas mycia zębów bardzo mocno. Mam też na zębach, ale jedynie na dolnych, szorstki, żółty osad - jakby kamień, ale pojawił się dosłownie w ciągu jednej nocy i jest praktycznie na całej powierzchni zębów. Ile bym nie myła - zarówno soniczną szczoteczką jak i zwykłą - nie schodzi. Czy to faktycznie kamień? Dlaczego pojawił się tak nagle? Nigdy nie zapominam o myciu zębów i staram się to robić dokładnie, przynajmniej dwa razy dziennie. Mam 21 lat, zdarza mi się mieć kamień, ale nigdy w takim stopniu! W dodatku ostatnią wizytę u stomatologa odbyłam z miesiąc, góra dwa temu.