Witam!
Od 8 jestem z mężczyzną, który ma problem z żołądkiem. Od około 3 lat bierze hellisid. Na początku codziennie spożywał jedną tabletkę, teraz wystarczy co dwa-trzy dni. Był u lekarza pierwszego kontaktu, jednak ten zbagatelizował problem i nie wysłał nawet na żadne badania(jedynie receptę na ten lek). Od około 2 lat występuje u niego kał z krwią a nawet sama krew z odbytu(czy wcześniej występowały takie objawy nie wiem dokładnie, bo nie chce się przyznać, ale po zachowaniu domyślam się, że tak). On oczywiście nie chce się wybrać do specjalisty, bo sam uważa, że to nic poważnego. Nie wiem jak jest przy wymiotach, bo jak tylko poruszę ten temat, odrazu stara się ominąć odpowiedzi na moje pytania. Do tego pracuje po za miejscem zamieszkania, więc nie wiem czy będąc w pracy też mu się to zdarza. Jeżeli chodzi o wymioty, to występują głównie po alkoholu i nie tylko po "przedawkowaniu" tylko za każdym razem kiedy go spożywa i do tego kilkukrotnie (czasem nawet kilkanaście razy zwaraca). Wtedy są to wymioty żółci lub żółć z krwią. Dodam też, że opróżnia on się również kilkanaście razy dziennie, co chyba nie jest do końca normalne. Nie wydaje mi się, żeby było to spowodowane szybką przemianą materii, ponieważ ma on 174cm wzrostu i waży 105 kg. Nie wiem czy to może mieć jakiś związek z krwawieniem, ale ostatnio zauważyłam, że pod oczami wyszły mu dość mocno rzucające się w oczy sińce, a wyglądają one dokładnie jak te których się nabawił jeszcze podczas treningów boksu (ze względu na pracę, mniej więcej 5 miesięcy temu był zmuszony z nich zrezygnować). Około 4 miesięcy temu zaczęły też występować objawy "kłucia" w okolicy klatki piersiowej. Z tym objawem był u lekarza, dostał też skierowanie na SOR, niestety po zrobieniu wyników wypisał się do domu, ponieważ po zrobieniu podstawowych badań lekarz nie był w stanie postawić diagnozy nt występowania w/w "kłucia". Dodam, że nie są one raczej wywołane wymienionym wyżej boksem.
Zaczęłam trochę od końca opowiadać o tej "historii", bo w wieku kilkunastu lat "mężczyzna", o którym piszę kilkukrotnie (8 razy) miał uszkodzoną żyłę pośrodkową łokcia, co powodowało olbrzymie utraty krwi. Uszkodzenia te miały związek z "buntem młodzieńczym", czyli było to samookaleczenie.
Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie, ponieważ chciałabym w jakiś sposób wpłynąć na jego decyzję o rozpoczęciu leczenia, ale niestety pojęcia nie mam, co może powodować takie objawy, a czuję że napewno nie jest to "jakaś błachostka". Myślę też, że jeżeli może być to poważna choroba namówię go wkońcu do rozpoczęcia leczenia. Proszę też o informację jakiego lekarza wybrać aby zdiagnozować i zaczęć leczyć te problemy. Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
MG