Witam,
mam 16 lat, obecnie czekam w na opercje prawego stawu barkowego, a dokładniej zszycie dolnego wiązadła. Wybiłem sobie bark już 3 razy w przeciągu 9 mscy. Po pierwszym wypadku lekarz na izbie przyjęć, kiedy tylko zrobił to co do niego należało (nastawienie) odesłał mnie do domu bez żadnych zaleceń odnosnie usztywnienia, dalszej rehabilitacji itp. Temblak na którym miałem rękę ściągnąłem po 4 dniach a po 2 tygodniach zapomniałem o całej sprawie. 2 miesiące później było 2 zwichnięcie mozna powiedzieć z byle powodu,a trzecie w podobnym odstepie czasu. Miedzy wypadkami starałem sie na siebie uważać, ale nie ćwiczylem. Teraz czekając na operacje artroskopową chciałbym się troche wzmocnić, chodzi mi szczególnie o miesnie obręczy barkowej, klatki piersiowej i pleców. Lekarz zalecił mi pływanie żabka i delikatne cwiczenia, niczego wiecej sie nie dowiedziałem. Z własnego dowsiadczenia wiem ze cwiczenia z obciazeniem kiedy unosze ręke powyzej 120stopni odpadają. Proszę o opinie i radę jakie ćwiczienia moge bezpiecznie wykonywać dla wzmocnienia w/w partii ciała.
z góry dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam