Witam
Mam taki problem, mianowicie urodziłem się z nietrzymaniem moczu, muszę chodzić w pampersie, mocz sam wylatuje kiedy się śmieję, kiedy kichnę, kaszlę, lub gdy zwyczajnie dojdzie do poziomu kiedy zwieracz puszcza, nawet zauważyłem że sikam mimowolnie gdy doświadczam silnych emocji np. strachu czy stresu, różnie raz jednorazowo dosłownie kilka kropel a czasem ta ilość jest większa, czasem czuję kiedy chcę oddać mocz, czasem nic nie czuję do chwili kiedy już coś samo poleci i jest już za późno zdarzają się przypadki że kiedy oddam mocz czuję jakbym znów miał taką potrzebę, ale kiedy próbuję to robić to okazuje się że nic nie leci. Mam 18 lat przez większość życia nie wiele myślałem na ten temat - po prostu się przyzwyczaiłem. Niedawno pomyślałem sobie "A może by spróbować się tego pozbyć?" poszedłem do urologa po wykonaniu badań zakwalifikowano mnie do wszczepienia sztucznego zwieracza cewki moczowej. Operację odłożyłem w związku z obowiązkami szkolnymi do czerwca 2015, nie chcę opuszczać szkoły na jak powiedział lekarz nawet 8 tygodni. W tym pytaniu poszukuję osób które mają już wszczepione takie urządzenie, chciałbym się dowiedzieć jak wygląda codzienność z tym urządzeniem: czy to czasem przecieka, czy często trzeba chodzić do łazienki, jak to działa w nocy, czy jakoś się wyłącza i śpi w pampersie, czy trzeba wstawać w nocy? A jeśli trzeba to jak sobie radzicie jeśli nie czujecie że jest taka potrzeba? Czy na dzień można zakładać normalną bieliznę zamiast pampersa/majtek chłonnych? Po prostu piszcie wszystko na ten temat, i bardzo proszę tylko poważne odpowiedzi bez głupich komentarzy ja naprawdę mam problem i proszę o pomoc.