Witam. Jestem mamą 2,5-letniej dziewczynki z zespołem Smith-Magenis. W związku z chorobą dokładne umycie ząbków to siłowanie się z dzieckiem, gdzie potrzeba dwóch osob dorosłych. Do tego córka używala sporo antybiotyków wynikiem czego jest tzw. Próchnica butelkowa. Chodzimy do dentysty, ale dentystka powiedziała ze poza lapisowaniem nic nie moze poradzić. Mam jednak wrazenie ze to nic nie pomoglo ząbki wygladaja coraz gorzej. Co jeszcze migę zrobić zeby córka nie została bez ząbków? Juz i tak przez chorobe ma problemy z przeżuwaniem i mowa. Proszę o jakieś wskazówki.