Od ok. 2 miesięcy nie używałam kontaktów, a od ok. 9 mój wzrok trochę się pogarsza. Najbardziej odczuwam rozmazujący się obraz przy czytaniu i oglądaniu tv, mrużę oczy. Wada -5,75 od 4 lat była stabilna, problemy zaczęły się odkąd noszę soczewki(rok), w ostatnim miesiącu przybrały na sile. Ostatnio pojawiła się fala artykułów o acanthamoebie, którą łatwo zarazić się od złego użytkowania soczewek. Trochę to uruchomiło moją hipochondrię, bo przyznam, że zdarzało mi się wyjmować soczewki brudnymi rękoma i płukać pojemnik wodą z kranu, po czym bez odpowiedniego osuszenia wlewać do niego specjalny płyn. Choć znam objawy, nie bardzo mogę znaleźć informację o okresie ich pojawienia się od zakażenia, czasie trwania etc.
Pytanie brzmi: czy wyłącznie pogarszająca się ostrość obrazu, z uczuciem "piaszczystej" suchości, ale bez bólu, zaczerwienienia rogówki etc., może świadczyć o początkowym stadium zakażenia acanthamoebą?