Witam,
Mniej więcej 2 lata temu pojawiła się u mnie na dłoni pierwsza brodawka, w tym czasie na stopie pojawila mi sie także brodawka modzelowata (tak podejrzewam).
Brodawka na dłoni została wypalona ciekłym azotem, ta na nodze po nieskutecznym wypalaniu została wyłyżeczkowana u chirurga. Jakiś czas poźniej, parę, paręnaście miesięcy później brodawka na ręku odnowiła mi się. Znowu poszłam do dermatologa, znowu brodawka na ręku została mi wypalona ciekłym azotem, zrobiły się dwie, poszłam do kolejnego dermatologa znowu pani doktor stwierdziła, że należy je wypalić, znowu się namnożyły, poszłam do kolejnego dermatologa i znowu to samo. W końcu wróciłam do "pani dr nr 2" i w końcu zrozumiała,że brodawki te roznoszą się przez to wypalanie (brawo dla niej, a ja mam poł ręki brodawek)
W związku z tym moje pytanie: jak mam usunąć te brodawki skoro każda ingerencja mechaniczna powoduje roznoszenie się ich, płyny typu brodacid nie pomagają w ogóle. Mam pół ręki brodawek, napierw pojawia się malutka , ledwo widoczna krosta, a następnie rozrasta się do ok. 1 cm. teraz mam w niektórych miejsach kroste na kroście, całe skupiska ich. Na dodatek między czasie odnowiła mi się brodawka na stopie i jest 2x większa.
Bardzo proszę o pomoc, dermatolodzy tu gdzie mieszkam nie mają pojęcia co z tym zrobić.
Proszę o podpowiedzi jak to usunąć. Dziękuję z góry i pozdrawiam.