Otóż sprawa ma się tak, że uczestniczę w zajęciach z sekcjami zwłok. Niestety już przy pierwszej omal nie zemdlałem, ledwo w ostatniej chwili wyszedłem (nie bez pomocy). Nie przeraża mnie zbytnio widok zwłok, nawet krojonych, zapach był też do przeżycia (jeszcze nie otwarto ciała, ale na stole obok leżały inne mocno pokiereszowane). Było ok, ale po prostu w pewnym momencie mnie wzięło, poczułem żołądek podchodzący do gardła, nagłą falę ciepła i wiedziałem że muszę wyjść. W efekcie dwóch ludzi musiało mi pomóc, bo już straciłem władzę w nogach przy drzwiach.
Czy da się jakoś zapobiec omdleniu? Wiem że to po prostu niezależna reakcja organizmu i pewnie zawsze będę tak reagował, ale może da się jakoś powstrzymać omdlenie bądź chociaż opóźnić, żebym mógł w razie czego wyjść o własnych siłach.

Uprzedzając inne pytania - tak, mogę zrezygnować z zajęć, ale wolałbym nie, bo uważam przedmiot za ciekawy i zanim spasuję to wolałbym jeszcze raz spróbować.