Witam, mam 18 lat. Od dłuższego czasu mam krew w stolcu(Czasami śladowa ilość, a czasami aż kapie). Po kolonoskopii stwierdzono Wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Przez 3 miesiące brałem Asamax i Czopki których nazwy nie pamiętam, nic się nie zmieniło. Miesiąc temu lekarz zmienił leki(powiedział że nie jest to wyżej wymienione zapalenie), na takie które mają uzupełnić bakterie. Oprócz tego, że schudłem żadnych zmian nie ma. Trzymam diete, alkoholu nie pije w ogóle od ponad pół roku. Krwi jest dużo, czasami załatwiam się praktycznie samą krwią. Nic mnie nie boli, jedyne co mi dolega oprócz krwawienia to wzdęcia i ,,burczenie'' w brzuchu. Załatwiam się 3-4 razy dziennie na ,,rzadko''.
Byłem już u 4 lekarzy(trzech gastrologów), jeden z nich stwierdził WZJG reszta jemu zaprzeczyła. Żaden z lekarzy nie wie co mi jest. Po kolonoskopii według każdego wszystko jest ok. Dodam, że zanim pojawiła się krew (jakoś pół roku wcześniej) zacząłem częściej się załatwiać jednak bagatelizowałem to.