Witam mam takie zapytanie otóż od kwietnia 2016 roku izoluję się w domu,nigdzie nie wychodzę po wyjściu z zakładu karnego (tm byłem 3 lata i 8 miesięcy) nigdzie mi się nie chcę wychodzić z domu od tego dnia wyjścia ciągle siedzę w domu, wydaje mi się,że zwariowałem,izoluję się też dlatego w domu bo uważam,że jeśli wyjdę to społeczeństwo(koledzy pomyślą,że jestem chory psychicznie,że coś zemną nie tak) .........borykam się też z lękami które są bardzo uciążliwe.. zaliczyłem w tym okresie jeden szpital psychiatryczny,gdzie byłem tam dwa miesiące z rozpoznaniem organicznych zabużen nastroju,proszę Państwa w domu za wiele nie robie nic.
Izoluję się z tego powodu,iż pobyt w zakladzie dał mi bardzo po ''psychice'' miewam ostre lęki,tj.wydaje mi się,że nieodwracalnie zwariuję,ogólny bardzo mocny lęk boję się wszystkiego przy tych lękach,czuje otumanienie i otępienie przy tych lękach,bardzo często przy tych lękach modlę się do Boga aby mnie to puścilo.... Mam też coś takiego,że ciągle czesto wałkuję jeden i ten sam temat,że gadam o jednym,powtarzam się w słowach,np.w internecie potrafię oglądać przez pare dni na youtubie te same filmiki,tematykę...

Nie kożystam z żadnej formy terapii ani pomocy psychologa proszę Was i apeluję do Was o pomoc co mam zrobić żeby było lepiej żebym wreszcie wyszedł czy ja mam depresję może ?
Jestem pod opieką psychiatry.
Myślałem o tym też,aby uczęszczać do psychologa na terapie indywidualną, który jest psychologiem od terapii behawioronalno poznawczej
Proszę o pomoc.Pozdrawiam