Witam,
od listopada borykam się u syna - przedszkolaka z katarem ( przezroczysty, wodnity ), który spływa po tylnej ścianie gardła powodując uciążliwy, niewykrztuśny kaszel. Dziecko miało nebulizacje z nebbudu, wentolinu, wypiliśmy już chyba wszystkie dostępne syropy. Po ostatniej wizycie u alergolog a, lekarz przepisał nebulizacje, aerius i fanipos do nosa. Dodatkowo ismigen, mimo, że mówiłam, ze syn nie łapie bakteryjnych infekcji tylko wirusowe raczej ( na wzmocnienie odporności miał już podawany cordyceps fohow, teraz engystol + lymphomysot.) Kilka dni temu skończył duracef ( infekcja gardła ), był to pierwszy antybiotyk od roku. Tydzień chodzi do przedszkola, potem 2 w domu. Mam wątpliwości odnośnie tego ismigenu, czy podawać. Jeśli tak czy mogę razem z lymphomysotem i engystolem. Testy alergiczne będzie miał w maju ( poprzednie robione 2 lata temu nic nie wykazały). Bardzo prosze o jakieś rady? czy ten ismigen może pomóc na katar. Syn miał usuwany 3 migdał, bo był bardzo duży, boczne też są duże, ale laryngolog stwierdził " nie są złe ". Wymaz z nosa i gardła robiony miesiac temu nic nie wykazał.Z góry dziękuję za wskazówki.