Mam pytanie.. parę lat wstecz miałem usunięty woreczek żółciowy. Niedawno byłem na urodzinach u kolegi.. i to się zaczęło. Wypiłem "krwawą merry" (chilli, pieprz, wódka i sok malinowy). Od tego wszystko się zaczęło, dwa dni później miałem bardzo duże bóle i palenie w przełyku przez 2 dni. Zrobiłem gastroskopię i otrzymałem takie o to informację : Przełyk bez zmian, wpust o nieco pozazębianej przekrwionej linii "Z", perystaltyka zachowana. W żołądku w inwersji wpust jest nieszczelny z widocznymi pasmowatymi przekrwieniami i drobnymi wybroczeniami sugerującymi obecność przepukliny wślizgowej zoładkowo-przełykowej. Błona śluzowa żołądka jest przekrwiona, obrzęknięta żywoczerwona w trzonie, w antrum z cechami zaniku pod postacią drobnych szarawych plackowatych ognisk, bez ubytków. Jeziorko śluzowe obfite intensywnie podbarwioną żółcią. Perystylika i elastyczność ścian żołądka i symetrycznego zaczerwienionego odźwiernika jest zachowana. Opuszka XII-nicy o okolica pozaopuszkowa - kształtne o rozpulchnionej śluzówce, bez ubytków.

Dodatkowo ostatnio zrobiłem RTG na którym nie wykryto u mnie refluksu. Chrząkam po zjedzeniu, piciu czegokolwiek. Nie mam żadnych bolow, pieczen aktualnie. Jedynie chrząkam. Jest ktos kto moglby mi doradzic?