Dzień dobry,
Miałem przeprowadzane badanie wzroku wraz z zakraplaniem oczu. Zawsze nosiłem - i od zawsze widziałem gorzej z daleka niż z bliska. Widzę subiektywnie 90% na oko lewo i 30% na oko prawe, jestem wyłączony z obuocznego widzenia od dzieciaka. Po badaniu dostałem soczewki w których bardzo źle widzę i o dziwo są to + nie minusy, co ciekawe oko lewe dostało +4,00D (te na które widzę bardzo dobrze) Czy możliwe jest że zostało to tak ustalone aby wyrównać dysproporcję między oczami? Skąd nagle +? Podam resztę danych z badania:
OP: +4,75 cyl -1,00 ax 170
OL: +4,25 cyl -1,25 ax 180

Rozpoznanie: H53.0 - Niedowidzenie (amblyopia) z nieużywania oka (anopsia) OP

Wracając samochodem od doktora ledwo widziałem drogę i na odcinku 120km zrobiłem 4 postoje, myślałem że to wina dalej zakraplania oczu ale gdy dojechałem do domu i zdjąłem soczewki zacząłem odrazu widzieć normalnie. Po ponownym założeniu soczewek następnego dnia obraz w nich dalej był bardzo rozmazany a widzenie w dali praktycznie nie możliwe.... Czy ktoś potrafi to jakoś wytłumaczyć? Ja zgłupiałem