Witam.Mój problem polega na tym że już od dobrych 2 tygodni męczę się z objawami przeziębienia. Na początku był zwykły katar i lekki ból gardła więc myślałem ,że przejdzie ponieważ piłem dzbanki ciepłej herbaty z miodem i cytryną obraz brałem witaminę C. Z dnia na dzień zaczynało się dziać coraz gorzej. Katar się nasilał , pojawił się stan podgorączkowy (37,6) , gardło bardziej bolało więc wybrałem się w ten poniedziałek do lekarza.Przepisał mi leki (Sulfarinol , AscoRutical i Sinupret) Po przepisanych jego lekach czuję się teraz bardzo dobrze temperatura (36,7). Został tylko lekki katar a w zasadzie może nie tyle co katar a lekko zapchany nos oraz nie mam tak wyrazistego smaku jak przed tą infekcją. Spytałem się co mi jest to dostałem odpowiedz że jest to lekka infekcja wirusowa i możliwe że to jest lekkie zapalenie zatok . Gardło boli mnie tylko rano i to lekko dopóki się czegoś nie napiję. Ale pojawił się kasze i lekka chrypka. Więc dziś znów byłem u lekarza i przepisał mi kolejne leki (Fluimucil muko i antybiotyk Taromentin) + te stare leki (które mam brać do końca) I niby wszystko ok aczkolwiek mam brać te krople do nosa. Mówiłem lekarzowi że ich nie potrzebuje bo katar mi praktycznie nie dolega ale ona powiedziała że ta wydzielina mi spływa i stąd ta chrypka (chociaż nie wydaje mi się ponieważ nos mam czysty praktycznie i nie wciągam "flegmy") Boję się troszkę te krople brać bo słyszałem że jak się je używa ponad 4 dni (ja mam je brać 3 razy dziennie) w dzień w dzień to mogą one uzależnić :/ A ja je już biorę od poniedziałku. I tu pytanie czy powinienem je ciągle brać czy może jednak je odstawić ?


Pozdrawiam.