Hej!
Mam taki mały problem. Na początku marca byłam u mojego ginekologa na kontroli, czułam też,że jakaś infekcja intymna mi się przypałętała. Powiedziałam, dr po badaniu stwierdził, że małe zapalenie jest i dał leki - betadine (ale po paru dniach okazało się, że mam uczulenie na jod) a potem gynalgin. Po kuracji czułam się gorzej niż przed, piecze, swędzi, mam lekkie upławy koloru białego, takie twarogowate. Zadzwoniłam do mojego ginekologa, kazał przyjść na pobranie wymazów - na bakterie beztlenowe oraz biocenozę pochwy. Obecnie niecierpliwie czekam na wyniki, mam nadzieję, że coś wyjdzie i dostanę jakieś leki. Ale z ciekawości wczoraj wykonałam test Gineintima i wyszło, że PH mam w normie. I teraz sama nie wiem czy ten test jest wiarygodny i mogę wykluczyć infekcję i ewentualnie szukać przyczyny w pęcherzu czy jednak może się mylić? Dziękuję za odpowiedz.