Witam.
OK.6lat temu przeszlam konizację szyjki macicy z powodu cyt.III cinIII hsil,Hpv dodatnie .Po tej pierwszej nastapiła druga ze względu na brak marginesu(zdrowej tkanki) wyciętego materiału.Po tym cytologia najpierw co pół roku,póżniej raz w roku (wynik II-czyli w normie).Hpv ujemne.W między czasie objawy takie jak plamienia miedzy miesiączkami,w pewnym okresie straszny ból przy współżyciu(który minął), przez ostatni miesiąc krwawienia przy współżyciu.Zgłaszając objawy mojej p.ginekolog twierdziłą że to zaburzenia hormonalne i dostałam tabletki anty.Uskarżając się nadal na objawy ,kto mnie niepokoiły dostałam skier.do szpitala.W szpitalu zbadał mnie ordynator i stwierdził,ze mimo dobrej cytologii moja szyjka mu się nie podoba.Poszło błyskawicznie kolposkopia a po tym od razu konizacja(już trzecia).Teraz 3 tygodnie niepewności....Bardzo się boję.Czytając w necie objawy nie wskazują na nic dobrego.Czy któraś to przechodziła????