witam,

Mam 34 lata i parę dni temu zupełnie przypadkiem zrobiłem badania moczu. Wyszło, że jest 7 żywych krwinek czerwonyc w moczu, więc poszedłem do urologa.

Urolog zaśmiał się z krwi w moczu, ale wsadził palec w d. i stwierdził zapalenie gruczołu krokowego. Do tego zlecił USG układu moczowego i zapisał tabletki na zapalenie gruczołu krokowego. (to było wczoraj).

Dziś zrobiłem to USG i jest tam napisane, że w prawym płacie prostaty jest hyperechogeniczny obszar o wymiarach 11x6mm. Prostata sama w sobie jest wielkości 29x31x31mm.

Układa mi się to w smutną całość. Od paru lat wyraźny spadek potencji. Do tego teraz zupełnie nieprzeszkadzający ból prawego barku i szyi. Kilka lat temu prowadziłem kiepski styl życia. Jedzenie w kantynach i stres x stres.

Czy to rak prostaty który przeszedł już do kości?


Pomocy