Witam.
W okresie dorastania miałem problemy z hipokaliemicznym porażeniem okresowym (tj. taka była diagnoza jak raz w szpitalu wylądowałem, bo długo mnie strasznie trzymało). Ataki nigdy nie były jakieś bardzo ciężkie, poza jednym chwilę temu wspomnianym razem, dotyczyły głównie pojedynczych kończyn albo samych palców. Od ponad roku żaden atak miejsca już nie miał, pomimo zmiany trybu życia i nie stosowania się do zaleceń (miałem ograniczyć wysiłek fizyczny, teraz taki mam codziennie). Na początku wakacji chciałem oddać krew po ukończeniu 18 lat. I tutaj pojawiła się przeszkoda, a mianowicie dostałem dyskwalifikację stałą właśnie z tytułu hipokaliemicznego porażenia okresowego (na podstawie wypisu ze szpitala) i krwi praktycznie oddawać nie mam jak.
I tu moje pytanie - czy owa kanałopatia wyklucza mnie z grona krwiodawców? Choroba ma to do siebie, że po jakimś czasie zanika (mój tata, jak był w moim wieku miał kilka ataków, które ustąpiły i od tamtej pory się nie pojawiały).
Pozdrawiam
Maciek.