Witam serdecznie. Zadaję to pytanie gdyż problem się pogłębia i nie wiem co z tym robić. O dziecka pojawiały się u mnie krosty w okolicach intymnych. Były to krostki wielkości małych pryszczy podobne do zajadów w kącikach ust coś takiego. Pojawiało się to w postaci jednej krostki czy dwóch. Utrzymywało się to z tydzień dwa i potem znikało bez śladu. Z czasem gdy zaczęłam jednak dojrzewać te krostki zaczęły pojawiać się większe. Obecnie są one wielkości dużych ropnych gul. Na zdjęciach prawie tego nie widać gdyż wygląda to jak duże zgrubienie skórne. Przy naciskaniu jest to twarde i bolesne. Ból przeszywający i piekący. Po wyciśnięciu tego pozostają sine ślady czasami też malutkie grudki wyglądające jak pryszcze od zapalenia mieszka włosowatego. Golę się co jakiś czas do zera. Myję codziennie okolice intymne i zmieniam bieliznę. Zauważyłam, że najczęściej pojawiają się te gule po okresie lub w trakcie okresu. Przy wyciskaniu tryska z tego wydzielina ropna. Wygląda to trochę jak cysta. Wspomniałam o tym raz na wizycie u ginekologa ale on stwierdził, że to nic takiego, że to może wrzody coś takiego i ogólnie się tym nie przejął. Mnie jednak to martwi. Czy może wynikać to z potliwości albo spraw higienicznych, tudzież rodzaju bielizny czy jest to coś poważniejszego? Nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie rozmiary tego. Dotychczas były to małe grudki. Obecnie no odstaje to widać dużą gulę wielkości czyraka bądź wrzodu coś takiego. Nie wygląda to jednak jak wrzód. Nie posiada to zakończenia. Jest to podskórne i praktycznie na początku poza twardym zgrubieniem nic nie ma. Dopiero w momencie kiedy chcę to wycisnąć to z czasem nabiera to kształtu stożkowatego na końcu i zakończonego takim ropnym czubkiem. Zostawiam zdjęcie do oceny ale nie sądzę aby z niego można było coś dojrzeć.