Witam, jakiś czas temu 'wymacałem' na szyi guzek. Jest on zlokalizowany trochę wyżej i bardziej z prawej strony niż jabłko adama. Byłem z nim u laryngologa lecz nie powiedział niczego ciekawego. Popatrzył mi w gardło, potarmosił język i tyle. Zrobiłem również morfologię:
wyniki wychodzące poza normę to:

P-LCR 44.1
LYMPH# 1.29
LYMPH% 18.7
oraz wynik OB - 4, CRP 1.5

Dodam, że guzek maleje i rośnie (choć to może moja wyobraźnia), jest miekki, nie boli, nie przeszkadza w funkcjonowaniu. Macie może pomysł co to może być?

Pozdrawiam