Niedawno na szyi, pod brodą pojawił mi się guzek. Na początku wydawało mi się, że to czyrak. Szybko się powiększał i odrobinę bolał. Oprócz tego, że nie bolał tak bardzo jak czyraki różnił się też tym, że był głębiej pod skórą i wydaje mi się, że nie był wypełniony płynem i nie miał żadnego wyraźnego czubka. Mogłem go złapać w palce, miał wyraźną granicę. Szybko osiągnął rozmiar kilku centymetrów tak, że było go widać z daleka. Po kilku dniach zaczął maleć. Teraz pod skórą w tym miejscu mam małe zgrubienie, bardzo twarde. Dodatkowo w tym miejscu wypadł mi zarost (noszę dłuższy więc zauważyłem - po prostu jednego dnia wszystkie włoski w okolicy "wyszły" i nic nie odrasta). Teraz mam to zgrubienie i łysy placek na twarzy. Co to mogło/może być? Czy jest szansa, że zarost odrośnie? Czy konieczne jest wycięcie tego zgrubienia?