Na początku załączam zdjęcie, żeby było wiadomo o co chodzi



Pozwólcie, że opiszę moje problemy z szeroko pojętymi drogami oddechowymi. Od lat mam problemy z nosem, to znaczy z jego ciągłym zatkaniem. Nie odczuwam wielu zapachów, wydzieliny nie sposób wydalić w sposób inny niż przez jej, mówiąc kolokwialnie podciągnięcie do środka i wyplucie.
Zatkana jest zwykle jedna dziurka - i to czasami lewa, czasami prawa. Zatkanie całkowicie ustępuje podczas wysiłku fizycznego - wówczas mogę spokojnie nos wydmuchać.

Ostatnio dostrzegłem właśnie tego rodzaju guzek w gardle (jakieś 1,5-2 cm) i przeczuwam, iż to może być przyczyna moich problemów (bądź jedna z nich skorelowana z innymi). Nieco poczytałem i wiem, że w grę wchodzą różne polipy, nowotwory złośliwe i nie, torbiele - jak zwał tak zwał. Nie znam się na medycynie i niedługo idę do lekarza. W każdym razie nie wiem, czy dokładnie widać na zdjęciu, ale jest to po prawej stronie gardła, takie kuliste "coś"
Ciekaw jestem, jakie są Wasze zapatrywania na mój problem

Gdy dotyka się tego tworu palcem, jest twardy i nie rusza się względem otoczenia (jakoś ta ładnie gdzieś pisali fachowcy). Nie boli i nie krwawi.
Jeżeli mam pisać o czymś jeszcze to chętnie doprecyzuję, tylko nie wiem na jaki temat...nie palę, nie piję, wagi nie tracę. Nie mam problemów z przełykaniem czegokolwiek, mowę chyba mam normalną ale to już toczenie musiałoby ocenić - chrypki nie mam, nie chrapię, nie budzę się w nocy.

Dzięki za pomoc i pozdrawiam Panów Medyków