witam mój dziadek ma 85 lat palił ok 20 lat nie pali juz z kolejne 20 aczkolwiek stwierdzono (juz dawno temu) u niego astme rok temu robiliśmy prześwietlenie płuc nic nie wskazywało na jakiegokolwiek guza do dziś zaczął mieć trudności z oddychaniem karetka odmówiła przyjazdu ponieważ jej nie było 1 karetka na 15 tyś miasto nie licząc okolic ... zawiozłem dziadka i okazało się w prześwietleniu płuc że na lewym płucu coś jest został w szpitalu lekarze twierdzą że to rak aczkolwiek w przyszłym tygodniu ma jechać do szczecina sprawdzić czy dagnoza jest trafna i teraz moje pytanie JAKIE SĄ SZANSE ŻE TO JEDNAK NIE RAK i wszystko będzie dobrze?
pytanie drugie czy rak może być dziedziczony siostra mojej babci ma raka i ma przeżuty i teraz dziadek ?;/