witam,
u mojej żony (27lat) ginekolog na USG zdiagnozował guza wielkości 7cm. Zlecił badanie CA125, cytologie, i badanie na żółtaczke bo sugerowal ze to sie prawdopodobnie skonczy operacją bo to za duzy guz. Badanie zrobione , CA okolo 17, a norma do 35 , na ponownej wizycie zrobil usg raz jeszcze, guz takich samych rozmiarow, dal skierowanie do szpitala na operacje, powiedzial tez ze to jest guz o charakterze podejrzanym ze wzgledu na jednolitą budowę, i dodal tez ze CA125 w normie wystepuje w 40% nowotworow zlosliwych. Martwię się chyba bardziej niz zona. Powiedzcie mi co to może być, i jakie sa rokowania na leczenie.Operacja 3 stycznia. Zona nie odczuwa zadnych bólów, od zawsze ma nieregularna miesiaczke. A wizyta u ginekologa rutynowa, zadnych objawow.
Co mam o tym myśleć?
dzieki za rade