Cześć Wam, opiszę swój problem i mam nadzieję, że coś mi doradzicie.
Napiszę tutaj w skrócie (niżej rozbudowana treść), bo pewnie niektórych długość posta może odstraszyć:
Uprawiałem seks z dziewczyną, używając prezerwatyw z czynnikami plemikobójczymi. Od kilku dni zaczął mnie swędzieć penis, wczoraj, gdy zajrzałem do niego i ściągnąłem napletek zauważyłem zaczerwienienie, warto też dodać, iż tylko w linii, dokąd sięgał napletek. Odkąd zaczął on mnie swędzieć nie kochaliśmy się.

Chodzi o to, że przez pewien czas (2tyg.) uprawiałem seks z moją dziewczyną, około co drugi dzień, aczkolwiek zdarzało się tak, że robiliśmy to 2 razy dziennie.
Warto zaznaczyć, że używaliśmy prezerwatyw Durex Extra Safe (mające także w składzie czynniki pleminkobójcze).
Przed tym wszystkim nie widziałem nic dziwnego na swoim penisie.
Od około 3-4 dni penis zaczął mnie swędzieć. Wczoraj zajrzałem do majtek i gdy ściągnąłem napletek to na żołędziu pojawiło się zaczerwienienie (którego wcześniej nie było) znajdujące się na jego dolnej części (góra jest normalna), i dokładnie na linii, gdzie był naciągnięty napletek, pozostałość jest okej. Jest to bardziej łuk niż linia i właśnie tylko w tym miejscu, dokąd był napletek.
Poczytałem o tym i dowiedziałem się, że to może być grzybica. To wina nie higieny, bo problemu takowego nie miałem nigdy, poza tym dbam o swojego wojownika :mrgreen:
Używam teraz maści Clotrimazolum, smaruję go nią trzy razy dziennie. Nie byłem z tą sprawą u lekarza, ponieważ nie jestem pełnoletni, a pomimo tego czułbym się głupio mówiąc to jednemu z rodziców, tym bardziej pokazując co nie co lekarzowi.
Spotkał się ktoś z podobną sytuacją? Prosiłbym o odpowiedź i co robić, ewentualnie jakie leki moglibyście mi polecić?
PS. dodałem fakt, że używaliśmy prezerwatyw z środkami plemikobójczymi, bo wyczytałem, iż to może być także tego wina.