Dzień dobry, mam ogromny problem, który trwa od ok miesiąca. Jakiś czas temu miałam zapalenie ucha, brałam antybiotyk, przy czym już trzeciego dnia dostałam alergii na skórze, po piątym dniu przestałam go brać jednak wtedy zaczęły "strasznie" swędzieć mnie okolice intymne, przez kilka dni brałam Gynalgin i dolegliwości ustały w okolicach pochwy, jednak wtedy zauważyłam, że obrzęk i swędzenie jest w odbycie. Jest mi strasznie ciężko iść do lekarza, nie miałam nawet pomysłu do jakiego się udać. Przez 3 tygodnie stosowałam czopki na hemoroidy oraz maść z kasztanowca i w zasadzie nic nie pomogło.
Jeśli ktoś miał podobne objawy, bardzo proszę o pomoc bo już po prostu nie mogę wytrzymać tych dolegliwości. Nie mogę uwierzyć, że mogłyby to być żylaki, bo styl życia jaki prowadzę w ogóle nie pasuje do powodów z jakich powstają, nie rodziłam, na co dzień jestem w dużym ruchu, jestem wegetarianką zdrowo się odżywiającą.
Używałam też maści Clotrimazol, bo podejrzewałam grzybicę po antybiotyku.

Zdaję sobie sprawę, że powinnam była udać się do lekarza, ale wcześniej sądziłam, że to właśnie hemoroidy, ale leczę się na nie od 3 tygodni i nie ma najmniejszej poprawy, już nie wiem co robić. Za kilka dni mam dłuższy wyjazd, podczas którego nie będę mieć możliwości udania się do lekarza.
Proszę o jakąkolwiek radę.