W sobote nieco sie '' zabawiłam'' z chłopakiem tego też dnia nie jadłam nic tylko wieczorem w sumie na raz zjadłam bułkę z sałatką z kurczaka i 7'daysa oraz piłam kole i energetyka , następnego dnia wypiłam z samego rana szklanke zimnego mleka i BUM .. zrobiło mi sie słabo i przeszedł mnie dreszcz ... Od soboty umieram .. męczą mnie gazy , takie ciurki w brzuchu .. dziwne odgłosy , nudnosci ( nie mogłam zwymiotowac az do wczoraj .. zmusiłam sie ) , bóle brzucha , i bardzo mi sie odbija , oraz bóle głowy , w wtorek również i wczoraj miałam dreszcze . Dodam że wczoraj było mi juz lepiej i myslałam ze zmusze sie do zjedzenia czegoś , zjadłam kotleta a raczej jego połówkę , i to był chyba gwóźdź do trumny , wtedy zmusiłąm sie do wymiotów dziś jest juz lepiej , ale nadal mam taką jakby '' gule '' w gardle , moje pytanie co to jest ? jak sobie pomóc , i czy konieczne jest pójscie do lekarza ?