Witam,
urodzilam synka 31.07, mialam robione naciecie, i troche peklam w srodku, mialam zakladane szwy. od powrotu do domu obserwuje jak to wszystko sie goi za pomoca lusterka.... wiem ze to dziwne, ale chcialam sie upewnic ze wszystko goi sie prawidlowo. dzisiaj zauwazylam ze wejscie do szyjki macicy jest totalnie zablokowane jakims ... no wlasnie - czyms, nie mam pojecia co to jest! wyglada jak miesien... naczytalam sie o opadaniu macicy i odrazu z tym mi sie skojarzylo - ze moze to macica!!! ??? czy to zniknie? czy musze sie leczyc? wybieram sie na badanie ale zanim zobacze lekarza zwriuje ze stresu co to moze byc! prosze o pomoc!