Witam.
Mam 36 lat trójkę zdrowych dzieci a od ponad roku problem, z którym nie mogą sobie jak do tej pory poradzić neurolog, androlog, endokrynolog.
Od ponad roku zacząłem mieć problemy z piersiami. Zaczęło się od intensywnych bóli głowy, które z początku brałem za przeziębione zatoki, nie mniej ból był na tyle dotkliwy że nie mogłem spać w nocy po kilka dni z rzędu. W międzyczasie piersi zaczęły być bardzo tkliwe i zauważyłem że przy chodzeniu mnie pobolewają. Problem bagatelizowałem do marca 2011 roku kiedy to po raz trzeci od grudnia 2010 roku pojawił mi się kilkunastodniowy ból głowy a piersi zaczęły być widocznie większe niż powinny. Po wizycie w laboratorium uzyskałem takie wyniki:
TSH 2,960 µIU/ml, FT3 4,80 pg/ml, gdzie norma jest od 1,8 do 4,2; FT4 1,00 ng/dl, FSH 3,87 mIU/ml, Testosteron 219,00 ng/dl gdzie norma mieści się w granicach 262,00 a 1 593,00 czyli za niski. Pozostałe hormony mieściły się w normie. W tej sytuacji endokrynolog przypisał mi prowiron który brałem w dawkach jednej tabletki dziennie przez pięć dni a następnie pięć dni przerwy i tak do wyczerpania opakowania. Mimo niskiej dawki provironu nie czułem się po nim dobrze a piersi zaczęły rosnąć w trybie galopującym. Zdecydowałem się na zrobienie kierunkowego zdjęcia RTG siodła tureckiego oraz rezonansu magnetycznego głowy w celu wykluczenia jakiś zmiana nowotworowych. Wszystko wyszło w porządku to znaczy bez widocznych zmian. W sierpniu czułem się coraz gorzej, gdyż z powodu bólu piersi nie mogłem spać. Udałem się do androloga a ten zlecił mi badania których wyniki poniżej:
Cholesterol całkowity;160;mg/dl;
Elektrolity (Na, K);Sód 135 mmol/l; NORMA 136 - 146;
;Potas 3,80 mmol/l; NORMA 3,50 - 5,10
Wapń całkowity 9,23 mg/dl; NORMA 8,80 - 10,60
Chlorki 106 mmol/l; NORMA 90-110
Magnez 1,87 mg/dl; NORMA 1,80-2,60
DHEA-SO4 458,80 µg/dl; NORMA 139,70-484,40
Androstendion 3,37 ng/ml; NORMA 0,60-3,10 ZA WYSOKI;
Testosteron 1 394,00 ng/dl; NORMA 262,00 - 1 593,00 czyli niby w normie ale bardzo wysoki w stosunku do poprzednich badań
ACTH 24,60 pg/ml; norma 5,00 - 46,00;

W związku z tymi badaniami dostałem tamoxifen 10mg jeden raz dziennie przez miesiąc oraz lek na obniżenie poziomu testosteronu gdyż lekarz stwierdził że prawdopodobnie problem jaki mnie dotyka to aromatyzacja testosteronu.

Po miesiącu brania leków wyniki wróciły mi do normy. Mogę teraz spać bo piersi przestały boleć jednak są one nadal duże (około 13cm różnicy obwodu pod nimi a na nich). Obecnie mam brać tamoxifen przez kolejne 6 miesięcy.

Moje pytanie czy jest jakaś niechirurgiczna metoda pozbycia się tych intruzów ze swojego organizmu. Gdzie szukać odpowiedzi co mi dolega. Zaznaczę jeszcze że bardzo mi się osłabiło owłosienie na całym ciele więc nie bardzo mi się ta sytuacja podoba a cały się że tak powiem zaokrągliłem, przynajmniej tak twierdzi żona mimo że jestem raczej szczupły.