Witam,

Na samym wstepie chce powiedziec ze to jest moj drugi post o tej samej tresci, jezeli trzeba to poprosze usunac ten drugi ktory znajduje sie w forum ogolnym.

Wiec tak:

Od dluzszego czasu mam pewien problem od ok. 2,5 roku. W gardle mam flegme, ktorej nie moge odkrztusic. Gazy, chyba ok 100 dziennie plus do tego wzdecia. Swiad skory, ktory jest caly czas a najbardziej intensywny jest po kapieli. Do tego przelykanie pokarmow, czasami mi stanie w gardle np. kawalek jablka, ktore musze przepic woda bo jak nie to zaczyna mnie strasznie kluc w klatce.

Mialem robione badania na watrobe, nerki, usg jamy brzusznej, na candide, krew, mocz, na tarczyce, skorne na alergie wziewna/pokarmowa, oraz takze z surowicy krwi. Mialem takze badania na zakwaszenie organizmu oraz tomografie zatok Wszystko wyszlo w DOBRZE

Oczywiscie bylem z tym u lekarza laryngologa, dermatologa, oraz rodzinnego. Laryngolog stwierdzil ze nos wyglada jak u typowego alergika oraz przepisal mi leki przeciwalergiczne. Dermatolog powiedzial ze w 80% swiadu skory nie da sie stwierdzic z czego on wynika i przepisal tabletke na swiad skory.

Zazywam teraz lek na alergie oraz lek na swiad skory. Skora tak jak swedziala tak swedzi dalej, gazy tak jak byly tak sa dalej, wzdecia tak samo. Flegma tak jak byla tak teraz moge ja czasami odkrztusic ale natomiast JEDZENIE nie staje w przelyku i moge normalnie je przelykac bez popijania. Prosze o pomoc co mi jest...