gdy cos pije to bardzo glosno lykam. cale picie odbija sie jak o sciane i wydaje glosny odglos. jakby ktos udawal ze glosno pije dla zartow, czy to normalna sprawa?

Ktos podpowiedzial , ze moze to byc problem z tarczyca,to prawda? Mialam w zeszlym roku robione THC, bo lekarka powiedziala ze mam gruba szyje ( jestem szczupla) , i bylo w normie. Badanie krwi moglo tego nie wykazac? Moze powod jest inny?