ostatnio zauważyłem dziwny rodzaj, krosty? wyskakują co jakiś czas na klatce piersiowej i szyi
Ze względu na fakt, iz zazwyczaj usuwam samodzielnie Więc i tym razem zaatakowałem, było to dosyć bolesne i po naciśnięciu mocno krwawiło (po każdorazowym naciśnięciu.)
dodatkowo Po usunięciu wyglądało to jak jakąś miękką półprzezroczystą tkankę o konsystencji galarety o żółtawym zabarwieniu, nie miało żadnych śladów mieszka włosowego ani łoju
po wyciśnięciu pozostaje rana otwarta niesącząca się, dodatkowo długo się goi i pozostawia blizny
co to możne być?