Witam, od 2 lat mam rozpoznaną niedoczynnośc tarczycy w przebiegu choroby haschimoto. Od tego czasu przytyłam 20 kilo i bezmiennie nie mogę tego zmienić pomimo strań. Także starania o dziecko nie przynoszą efekty. Piszę o tym, bo może moje wyniki mają na to jakiś wpływ. Leczenie zaczęłam od dawki 50 euthyrox, ale po kilku miesiacach mialam \*palpitacje serca\* i lekarz zmieniol mi dawke na 25. Niestety na tej dawce tsh polecialo w gorę a ft 4 wciaz bylo na krańcu dolnej granicy normy. Ft 3 caly czas ma prawidlowe wartości. Aktualnie lekarz znowu zmienil mi dawki lekow i biore 50 , z tym ze dwa dni w tygodniu 75. Tsh jest ponizej 1, czyli z zalozenia idealne, zlwaszcza dla przyszlej mamy , ale ft4 zamiast wzrosnąc jeszcze zmalało. Co o tym myslicie?