+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Temat: Fobia społeczna czy ki diabeł?

  1. #1
    ufoludek
    Guest

    Fobia społeczna czy ki diabeł?

    Witam!
    Mój problem jest taki, że z jednej strony nie mam fobii społecznej, bo nie boję się np. porozmawiać z kolegami ze studiów czy nawet podejść do obcej osoby i o coś ją zapytać, ale te rozmowy są jakieś "nie takie". Kiedy inni ludzie rozmawiają, to często się śmieją, coraz bardziej się lubią itd. U mnie tak nie jest. Kiedy jestem w towarzystwie, to jakoś nie potrafię się zaangażować w tę rozmowę, jakoś mnie ona odpycha, mam ochotę skończyć tę rozmowę i już sobie pójść. Ale z drugiej strony przykro mi, że moje kontakty z ludźmi są takie tylko powierzchowne, na zasadzie: "Cześć, jak ci poszedł egzamin?" - i niewiele więcej. To jest właśnie taka sprzeczność, że chciałbym mieć lepsze kontakty z ludźmi, ale kiedy z nimi jestem, to jakaś siła mnie odpycha od rozmowy. Czy jest to jakaś choroba psychiczna? I jak to zmienić?

  2. #2
    Krzysztof jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Mar 2011
    Skad
    Kielce
    Postów
    1,747

    Być może jesteś po prostu przykładem introwertyka. Raczej nie skłaniałbym się do poszukiwania problemu w chorobie psychicznej, a w zaburzaniach osobowości - w stronę osobowości unikającej. Charakteryzuje się ona unikaniem kontaktu z innymi ludźmi, unikaniem bliższych relacji, związków z drugimi osobami. Zdarza się, że tego rodzaju postawy wynikają z nie do końca uświadomionej obawy przed byciem ocenianym i krytykowanym. Czasem tego rodzaju objawy występują w dystymii, czyli "małej" depresji - chorym po prostu nie chce się rozmawiać z innymi. Pozdrawiam

  3. #3
    ufoludek
    Guest
    No i co mam zrobić, żeby się tego kłopotu wyzbyć?

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Witaj ! nie jestes sam w takim mysleniu,ja tez mam cos takiego.Nie lubie przebywac w zadnym towarzystwie ,mniejszym czy wiekszym.Po prostu nie interesuja mnie sprawy i zycie innych,mam swoja rodzine i tylko ona sie dla mnie liczy.Nie lubie kiedy ktos przychodzi do mnie na tak zwane babskie pogaduchy i sama tez nigdzie nie chodze.Kiedys gdy dzieci byly male ,to trzeba bylo wyjsc z nimi na spacer ,lubilam pogadac z ludzmi a dzisiaj to mnie juz nie ciekawi co inni maja do powiedzenia i sama tez nie mowie o sobie,bo po co?Jeden ci szczerze wspolczuje a drugi tylko czeka az ci sie noga podwinie .Niedawno podjelam prace z koniecznosci ,w szpitalu ,wiec jestem non stop z ludzmi ,co prawda nie przeszkadza mi to ale chetnie siedzialabym w domu.Bardzo podoba mi sie to co robie to pomaganie chorym i mam nadzieje ze wytrwam w tej pracy.Czasem trzeba robic dobra mine do zlej gry.Zycze zdrowia i powodzenia.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. fobia myszy
    Przez AniaWro w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-15-2011, 12:25
  2. Fobia matematyczna czy dyskalkulia?
    Przez jestem_lewusem w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 07-15-2010, 19:17

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246