Dzień dobry. Nazywam się Tobiasz i od 2 miesięcy po zwykłym przeziębieniu "cierpię" na ciągłą flegmę w gardle. Raz jest jej więcej raz mniej, zależy od pory dnia. Flegma ta jest normalna, tak jak podczas zwykłego przeziębienia z tym, że nie można jej przełknąć czy też odkaszlnąć (tylko czasami się uda jednak szybko powstaje nowa). Zauważyłem też, że podczas treningów lub dłuższego spaceru mam katar mimo, że wcześniej go nie miałem. Byłem już u 2 lekarzy. Pierwszy z nich przepisał coś na flegmę "Pecto Drill" jednak nie pomogło wcale. Wczoraj udałem się do innego lekarza pediatry, który wprost powiedział mi, że nie wie co mi dolega po czym przepisał UWAGA.. spray do nosa na alergię...
Gdzie ja żadnej alergii nigdy nie miałem. Można powiedzieć, że lekarz zignorował ten problem i zamiast przesłać na dalsze badania chociażby do laryngologa, to eksperymentuje ze sprayem. Na jednym z forum przeczytałem treść, że może to być przewlekłe zapalenie gardła i że niektórzy męczą się z tym nawet po 15 lat. Doradzali tam także udanie się na badania tarczycy oraz prześwietlenia zatok.
Oprócz tego czasami potrafię nie spać całą noc (nie mogę zasnąć) i potem mimo wszystko nie jestem zmęczony. Nie wiem czy to może wiązać się z powyższymi informacjami. Zapomniałem dodać, że mam 15 lat Pozdrawiam.

PS:
Czy zażywanie spray'u na alergię mimo jej nie posiadania może wywołać jakieś skutki uboczne? Takie pytanie z ciekawości.