Witam, bardzo proszę o jak najszybszą poradę.
Kilka miesięcy temu zacząłem odczuwać niepokojące objawy: tuż poniżej żeber, właściwie poniżej mostka, ale jednak z prawej strony, mniej więcej tam gdzie wątroba, zacząłem odczuwać coś dziwnego, najlepiej dającego się opisać słowami: jakby coś twardego tam siedziało. Odkąd pamiętam w tym właśnie miejscu miewałem dziwne bóle, czegoś takiego jednak jeszcze chyba nigdy. Jest to o tyle niepokojące, że objawy zmieniają się w zależności od pozycji jaką przyjmuję, do tego dochodzi niekiedy ssanie, kolka w tym miejscu i gazy.
Oczywiście przestraszyłem się bardzo, że jest to guz na wątrobie (wydaje mi się, że to się znajduje tuż pod skórą), więc poszedłem na USG jamy brzusznej na początku grudnia. Lekarz zbadał mnie dość dokładnie i nie wykrył żadnych nieprawidłowości. Ucieszony na moment się całkiem uspokoiłem, objawy też na pewien czas przycichły, potem się znów uaktywniły, a potem znów przycichły (nie zniknęły jednak, cały czas miałem wrażenie, że coś tam jednak jest). Ostatnio jednak znów wróciły w tym stopniu co wcześniej, odczuwam jakby skurcz w środku, ale jednak tuż pod powierzchnią mięśni (USG chyba powinno to wykryć?).
Jest to dla mnie o tyle niepokojące, że w międzyczasie u mojej siostry został zdiagnozowany rak, mięsak jamy brzusznej. Dodam jeszcze że ja mam 25 lat, a moja siostra 22 i w naszej rodzinie nowotwory zdarzały się rzadko i raczej w wieku zaawansowanym. Zastanawiałem się nawet nad jakimś efektem urojenia sobie tego, albo innej reakcji nerwowej.
Czy powinienem pójść na gastroskopię? Jestem prawie pewien, że nie jest to problem z żołądkiem - apetyt mam normalny, zgagi ani wymiotów też nie stwierdziłem. No to może kolonoskopia, ale czy jelita są tak wysoko? Ostatnio mam krew w stolcu i na papierze, ale świeżą i zawsze miałem problemy z hemoroidami. Z drugiej strony boję się iść na badanie, boję się wyniku, bo moi bliscy kompletnie się załamią, jeśli jeszcze na dodatek ja będę miał jakiś nowotwór.
Jeszcze ważna rzecz: objawy nasilają się po wypiciu czegoś gazowanego: coli, pepsi, soku, ale nie piwa.
Pozdrawiam i liczę na radę.