+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Temat: Dziwny przypadek

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Dziwny przypadek

    Witam. Mam 17 lat . 5 miesięcy temu zaczałem chodzic na siłownie do znajomego . W pierwszym tyg. zrobilismy 3 treningi i bylo wszystko ok . weekend byl na odpoczynek. w poniedzialek po weekendzie zrobilismy kolejny trening i w trakcie podoszenia ciężarów miałem mocny, bolesny ucisk w głowie i musiałem przerwac trening (kolega pow ze zle oddycham podczas wyciskania ciężarów i ten bolący ucisk w głowie jest od cisnienia spowodowanego poprzez moje zle oddychanie). tego samego dnia wieczorem kolo godziny 23 (jakies 4 godz po treningu) zrobiło sie sie bardzo słabo(jakbym miał stracic przytomnosc albo miał zaraz umrzec) , miałem bardzo szybkie bicie serca, zaburzenie wzroku ,dziwne uczucie w głowie (nie ucisk jak na siłownie). w trakcie trwania tego napadu szybko wyszedłem na dwor by zaczerpnac siwiezego powietrza i obmyłem twarz zimna woda. po 5 min to mineło i zacząłem sie cały trząść (chyba ze strachu) . wydaje mi sie ze od tamtego ataku mam takie dziwne uczucie w głowie i inaczej widze (nie potrafie tego opisac). bylem u kardiologa i miałem robione ekg i echo . stwierdzono lekko za duzy przepływ na zastawce aortalnej ktory nie wymaga leczenia lecz obserwacji. Te nagłe i silne osłabienie zdazyło mi sie jeszcze 2 razy w odstepie mniej wiecej 2msc. Ostatni raz byl pare tyg temu w szkole i wyladowałem w szpitalu . zrobiono mi szegółowo badania krwi i wszystkie byly pozytywne tylko miałem troche mało potasu.( lekarze powiedzieli ze nic mi nie jest tylko zebym sie nie denerwował bo jestem nerwowy. Ja wcale tak nie twierdze ). Kiedy wyszedlem ze szpitala , 2 dni pozniej znów w nim wylądowałem bo miałem ucisk w głowie(nie taki jak na siłowni bo ten byl bezbolesny) i P. neorolog podejrzewała tętniaka i miałem robione TK z kontrastem i wszystko wyszło ok. Nastepnie P. neorolog podejrzewała przesunięcie jakiegos kręgu który naciska na tętnice szyjna i przez to miałem ucisk w głowie i te "dziwne widzenie" kazała zrobic RTG tych kregów i to tez wyszlo dobrze. I dalej nie wiadomo co mi jest. Prosze o jakies wskazówki . odnośnie cwiczenia na siłowni to po tym pierwszym "mocnym osłabnieciu" nie cwicze i nie brałem sterydów ale kupiłem i brałem odżywke a dokładniej to booster NO (wziałem go tyle razy ile bylo trenigow czyli 4). A i jeszcze przed tymi 5mieciącami paliłem Marihuane regularnie przez jakis rok i odstawiłem ja z dnia na dzien ze wzgledu na silownie. Czy mozliwe jest ze mam nerwice i czy sa na to jakies leki ? Przepraszam ze pisze tak chotycznie. Z góry dziekuje i pozdrawiam ;-)

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    ...................

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest

    pomocy

    znalazlam stary post. moja corka mam podobne objawy tylko bez takich mocnych zaslabniec i nie wiem juz gdzie szukac pomocy. jak to sie zaczela nie miala sily do tego stopnia ze nie mogla wstac z lozka. lekarz postawowej opieki zlecil badania i wyszly dziwne wyniki pokojarzyl je z rzadkim nowotworem trzuski wystraszyl mnie nie na zarty od razu seria badan ktora na szczescie wykluczyla nowotwor i powtorzyslimy morfologie - tym razem wyszla dobrze- lekarka powiedziala wowczas ze pierwsza zle wyszla dlatego ze corka byla oslabiona a potem juz lepiej wstawala z lozka i sie poprawilo, pozniejsze podejrzenia padly na cukrzyce i to rowniez sie nie potwierdzilo. nastepnie lekarka skierowala nas do specjalisty neurologa twierdzac ze to uszkodzenie OUN - corka 2 tygodnie przed wystapieniem objawow troche poslizgnela sie w lazience ale nawet nie uderzyla sie w glowe a lekarka sie uparla na to uszkodzenie. poszlismy do neurologa i ten nie potraktowal nas powaznie ze wzgledu na wiek corki ale ja sie nie poddaje tak latwo. zlecil TK ktore nie wykazalo nic ale ja drazylam temat dalej nie mozna czegos takiego zostawic ot tak. neurolog orzekl ze on to juz dalej nic nie wymysli bo to jest ambulatorium i kieruje na dalsza diagonostyke na odzial neurologii. polozylam dziecko w szpitalu zrobili rezonans glowy z kontrastem - wyszla mala zmiana ale jest niegrozna i zdaniem lekarzy nie powinna dawac objwow oraz dooplera z ktorego nic nie wyniklo- wyszedl prawidlowo. dziecko zostalo wypisane z odzialu neurologii z recepta na leki na objawy neurologiczne ktore ma brac juz do konca zycia i szpital olal sprawe juz dalej nie szukali- moim zdaniem to nie jest leczenie trzeba szukac przyczny a oni juz umyli rece. na dzien dzisiejszy nie wiem co robic dalej obajawy sa i nie wiadomo co jest ich przyczyna. przychodzi mi do glowy kregoslup moze bo corka miala w dziecinstwie lekka wade postawy i przyznam sie bez bicia ze zaniedbalam to a jakis czas pozniej poszlam to sprawdzic lekarka ja zbadala i stwierdzila ze sama wyrosla z niej bo juz nie ma tej wady. nie wiem co juz o tym wszystkim myslec prosze o pomoc bo to nie jest leczenie dawanie lekow rozwalanie watroby dziecku jak nawet nie wiadomo co mu jest. w badaniach nic nie wyszlo a neurolog dodtatkowo poza tymi objawami stwierdzila zaburzenia mowy i niewielkie oslabienie czucia po jednej stronie ciala ale w dalszm ciagu nie wiadomo skad to sie bierze

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest
    zapomnialam dopisac jeszcze badania ktore robia za kazdym razem wychodza dobrze, byl przez jakis czas tylko leciutko za wysoki potas ale juz jest w normie i za kazdym razem wychodzi jedno tylko poza norma "inne: ezo bazo mono" ale oczywscie w PL kazdy to olewa i nie zwraca na to uwagi. po cos wymyslono te normy w badaniach prawda ? lekarze zdaje sie chyba tego nie wiedza. przez jakis czas bylo tez za wysokie OB oczywsicie zamiast szukac to lekarz powiedzial ze moze byc takie i nic z tym nie robic a drugi powiedzial ze to pewnie od zebow. wyleczylismy male ubytki ,a w szpitalu zrobiono badanie crp i powiedzieli ze to jest wystarczajace nie trzeba robic OB i crp wyszlo dobre. zapomnialam tez dopisac ze w zwiazku z tymi objawami ze strony oczu lekarka wyslala nas rowniez do okulisty ktory wykonal badanie komputerowe rozszerzyl zrenice i nic nie stwierdzil i po wysluchaniu objawow rowniez zasugerowal TK i neurologa (jeszcze przed wizyta u niego). serce dziecka rowniez bylo badane i nic nie wyszlo. w zwiazku z tym corka ma chodzic do neurologa tak nam powiedzieli w szpitalu jak uslyszeli ze obecny juz za bardzo nie chce sie nami zajmowac to powiedzieli ze do jakiegos musimy chodzic i tej zmian nie bedziemy raczej operowac i trzeba ja kontrolowac na rezonansie co pare lat. wolalabym zeby calkiem jej nie bylo ale i tak to nie posuwa sprawy do przodu bo co to sie dzieje nie jest z powodu tej zmiany. nurtuje mnie tylko ten jeden parametr ktory wychodzi za kazdym razem zle ale lekarze to olewaja wiec nie wiem czy jest zwiazek

  5. #5
    stalker8 jest nieaktywny
    Banned
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,605

    Objawy neurologiczne...
    →wikipedia.org/wiki/Ubytek_w_przegrodzie_międzyprzedsionkowej

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest

    gosciu z 20 08

    i z takimi objawami wypisali dziecko ze szpitala? dali leki na objawy neurologiczne? w życiu bym nie podała dziecku leków "do końca życia" i w ogóle żadnych bez podstaw. powinni ustalić co jest przyczyną takiego stanu, przecież neurologia to nie żarty zwłaszcza jeśli chodzi o dziecko. a poza tym piszesz, że wykryli zmianę i twierdzą, że jest niegroźna - to taki bełkot lekarzy, ludzki organizm nie powinien zawierać żadnych "zmian" groźnych czy niegroźnych. oni sami nie wiedzą jakie objawy daje taka zmiana, więc skąd teoria, że nic nie powoduje. zmiana to zawsze zmiana jakby byla normalna to nie nazywalaby sie zmianą. zoperujcie to co wyszło i obserwujcie czy objawy sie wycofaja- niegrozna zmiana ale lepiej nic nie miec prawda. neurolog was zlekcewazyl ze wzgledu na wiek dziecka? a byłaś u neurologa dziecięcego? bo taki zwykły pewnie oleje, ale dziecięcy to co innego.

  7. #7
    alibaba
    Guest
    A ile lat ma dziecko?

  8. #8
    neurodzieciecy
    Guest

    neurolog dziecięcy

    gosciu z 20 sierpnia- kobieto tylko neurolog dzieciecy! to zupelnie inna bajka niz "normalny". bylam z corka u zarowno jednego jak i drugiego. ten zwykly jest tylko od przedluzania lekow i tak jak piszesz kieruje tylko na 2 badania. u nas tez tak to wygladalo - w gabinecie w szafce byly dwa bloczki skierowan - na tomografie i do szpitala wiec doskonale rozumiem co to znaczy "neurolog nie potraktowal nas powaznie ze wzgledu na wiek dziecka". zwrocilam tez uwage na to ze w poczekalni za kazdym razem nie bylo ani jednej matki z dzieckiem ani nawet takich mlodych ludzi studentow czy 30 latkow- same starsze osoby i rozmawialam z nimi -w wiekszosci mowili ze przychodza tylko wyspisac leki/ przedluzyc recepte. zaniepokoilo mnie to - neurolog tylko od wpisywania lekow... ale to jeszcze nic. na wizycie oprocz tego co opisalam wyzej zaczelam od przedstawienia dolegliwosci, pokazalam dokumenty i badania ktore dziecko mialo dotychczas robione. lekarz - byl to zaawansowany (bardzo) staruszek; wysluchal tego co mamy do powiedzenia wnikliwie przejrzal i zanalizowal dokumenty a na koniec zapytal czego od niego chcemy. to zwalilo mnie z nog. powtrzymalam sie od zlosliwych komentarzy a powinnam dobitnie wytlumaczyc po co sie chodzi do lekarza. powiedzialam spokojnie o co chodzi, skierowal nas na badania, pozniej do szpitala. tam lekarka zaordynowala corce leki- pokazalam wypis ze szpitala i jakie to leki i a jakies 5 minut rozmawilaismy wspomnialam o lekach a neuro "o jakich lekach pani mowi?". wiem ze on ma duzo pacjentow ze nie juz mlody ale to jest juz chyba przegiecie zwlaszcza ze widzial 5 minut temu wypis gdzie bylo napisane o lekach. na kolejnych wizytach rowniez odnioslam wrazenie ze nie pamieta nas i naszego przypadku (to zoruzmiale przy duzej liczbie pacjentow ale wlasnie z tego powodu stworzyli karty ktore sa dla lekarza a on tam nawet nie zajrzal. jakby tego jeszcze bylo malo prawie cala czesc wizyty byla przeznaczona na wypisanie skierowania i szukanie kodu choroby w ksiazce przez ponad kwadrans to juz przechodzi ludzkie pojecie dlatego wlasnie walcze o przeniesienie do neuro dzieciecego. jak juz pisalam bylismy kiedys- zupelnie inne wrazenia, lekarz kompetentny, dociekliwy i zainteresowany dzieckiem. nie wiem ile ma twoja corka lat wiem ze granica takiego chodzenia do dzieciecego jest wiek ale tez niekoniecznie bo jestem ponformowana ze mozna to przedluzyc jesli dziecko bedzie sie uczyc nadal, studiowac itp.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. niezidentyfikowany przypadek
    Przez gość0803 w dziale Forum urologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 09-11-2011, 14:49
  2. Dziwny przypadek ?
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum urologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-02-2011, 09:10
  3. Dziwny przypadek !!!!
    Przez Grisza391 w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 06-13-2011, 12:20
  4. Ból przy oddechu, brak diagnozy, przypadek jak z house'a
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum neurologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 04-23-2011, 16:23
  5. Dziwny ból uda
    Przez Forza_MKS w dziale Forum chirurgiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 01-29-2011, 20:15

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249