Witam,

Czy możliwe jest, że skóra wydziela lub produkuje jakąś substancję, która jest bezbarwna i bezwonna, jednak powoduje podrażnienia gardła, kichanie oraz uczucie zatykania nosa u mnie oraz mojego najbliższego otoczenia? Dbam o higienę, biorę prysznic co najmniej raz dziennie i zawsze używam perfum, jednak ludzie w moim najbliższym otoczeniu zaskakującą często kaszlą i "chrząkają". Sam notorycznie czuje się podrażniony, zarówno jeśli chodzi o gardło jak i wspomniane zatykanie nosa. Sytuacja ta trwa nieprzerwanie od kilku miesięcy.

Chciałbym dowiedzieć się czy jakieś kwestie medyczne np. niedobór witamin lub działanie innych czynników może powodować występowanie takiego zjawiska.

Moje pozostałe typy to problemy z ubraniami (bakterie odzieżowe na ubraniach lub problemy z pralką) lub niestety jakiś kłopot z moją własną psychiką (nerwica natręctw etc.). Chciałbym wcześniej jednak ostatecznie wykluczyć kwestie medyczne.

Będę wdzięczny za wskazówki