Witam
Prawdopodobnie jestem w ciąży ( zrobiłam 3 testy w odstępie kilu dni i na każdym jest druga jasna kreska. Dziś wyszła nieco ciemniejsza ) miesiączkę miałam dostać wczoraj - nadal brak. Od ostatniego współżycia minęło ok 3 tyg. Przed współżyciem byłam u ginekologa i dostałam 2 zastrzyki z gonapeptylu ( czy coś takiego) Wszystko się udało - pęcherzyk był, pękł i mieliśmy czekać. Ale martwi mnie inna kwestia. od ok. 2 tygodni boli mnie brzuch po lewej stronie. Nie jest to silny ból - raczej kucie jak przy kolce, albo problemach gastrycznych. Czasem to uczucie jakby coś mnie naciskało - głównie rano i wieczorem. w ciągu dnia po prostu to czuje - że coś tam się dzieje. 2/3 razy miałam ból jak przy miesiączce ale minęło. Został tylko ten po lewej stronie - takie dziwne niekomfortowe uczucie. Wiem, że na początku macica się rozszerza itp. ale czy ten "ból" po jednej stronie podbrzusza jest normalny? Czy ja po prostu za bardzo się denerwuje. Wizytę u lekarza mam dopiero 16go ale do tego czasu chyba zwariuje.