Witam, mam 17 lat. Dziś spotkała mnie dziwna sytuacja. Mianowicie stopniowo zaczęło mi się robić ciemno przed oczami, zaczęły mi drgać nogi po czym nie pamiętam co się dalej działo. Podczas tego stałem lekko oparty o ścianę autobusu. "Ocknąłem się" jakieś dwie minuty później (wnioskuję po trasie autobusu) tuż przed ostatnim przystankiem linii. Co ciekawe dalej stałem wyprostowany identycznie jak przed utratą przytomności. Na początku widziałem tylko kontury siedzeń w autobusie, poręczy, potem wzrok wrócił do normy. Po tym zdarzeniu przez jakieś 10 minut bolała mnie głowa, miałem dziwny krwisto-metaliczny posmak w ustach i drogach oddechowych, gęstą nieprzyjemną ślinę, spocone dłonie, uczucie słabości. Co to mogło być? Dodam, że nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, nie zażywam żadnych leków.